Seriale, które warto obejrzeć w wakacje – 20 propozycji

Filmowa śmietana

Jesteś w tyle z serialami? Czujesz, że odpadasz na starcie, gdy zaczyna się gorąca dyskusja o najnowszych sezonach kultowych pozycji?

Spoczko, nic straconego. Seriale są stale dostępne na portalach filmowych, a wakacje to świetny czas na nicnierobienie i nadrobienie kolejnych odcinkami naprawdę smakowitych produkcji. Po obejrzeniu seriali z tej listy jeszcze będzie z Ciebie gość, obiecuję.

Co w sytuacji, gdy nie możesz się przekonać do serialu, na tytuł którego wszyscy pieją i wymieniają odczuciami? Nie przejmuj się, spróbuj jeden odcinek lub po prostu tego nie rób, jeżeli zwykle nie czujesz klimatu, to prawdopodobnie nie poczujesz go także w trakcie oglądania. Sama zabierałam się do wielu jak pies do jeża, jedne mnie przekonały, inne mniej. Teraz polecam tylko te, które oglądałam z dziką przyjemnością. Nie będę spoilerować, bez obaw.

No to jazda.

Seriale, które warto obejrzeć w wakacje:

1.Manhunt: Unabomber (Netflix)

Znalezione obrazy dla zapytania manhunt unabomber

Pierwsza pozycja dość nietypowa, ale diablo –  wciągająca. O „Manhunt” jakoś cichutko w Polsce, może z powodu nazwiska głównego bohatera, Kaczynskiego (heheszki). To genialny thriller, który opowiada  prawdziwą amerykańską historię, która toczyła się w latach 1987 a 1995, o tajemniczych przesyłkach pocztowych, które kryją w sobie bomby. Sprawca jest praktycznie nie do złapania, ponieważ swoje bomby tworzy z organicznych, leśnych produktów, skrzętnie czyści ślady i dorzuca fałszywe tropy. Mimo, że to serial kryminalny, to jego głównym celem nie jest odpowiedzenie na pytanie „kto jest mordercą?”, a „dlaczego to robi?”. System, który obrał praktycznie uniemożliwia zdemaskowanie go, a każda kolejna paczka przesłana do ośrodków linii lotniczych czy akademickich staje się potencjalnym zagrożeniem. Jednak Unabomber chce przekazać coś więcej swojej społeczności.

Absolutnie polecam, klimat hipnotyzuje i sprawia, że włączenie następnego odcinka to już nie decyzja, a konieczność.

2. Stranger Things (Netflix)

Znalezione obrazy dla zapytania stranger things

Jeżeli na samą myśl dzieciach i nadprzyrodzonych mocach czujesz zwiększającą się niechęć, to po pierwsze: doskonale rozumiem. Mimo wszystko polecam się przełamać, bo co jak co, ale „Stranger things” nie zyskało tej popularności za nic. Zostajemy wciągnięci przez naprawdę niebanalną fabułę, dużą dawkę wątpliwości, świetne aktorstwo i bardzo realne ludzkie problemy – przyjaźni, poświęcenia, złości, bezradności. Zdania są podzielone co do górowania 1 sezonu nad 2: dla mnie sezon 2 był większym kozakiem, szczególnie ze względu na świetny montaż.

Jeżeli potrzebujesz serialu, który ogląda się po kilka odcinków pod rząd, to „Stranger things” pasuje jak ulał.

3. Orange is the new black (Netflix)

Podobny obraz

Jestem wielbicielką tematów więziennych, filmów dokumentalne i świata za zamkniętymi kratami. Na dodatek „Orange is the new black” jest przede wszystkim komedią, dlatego może go pokochać każdy, nie tylko miłośnicy pasiastych klimatów. Serial powstał na podstawie prawdziwej historii Piper Kerman i jej wspomnień z 15-miesięcznego pobytu w więzieniu o niskim rygorze. Serial ujmuje dobrym poczuciem humoru (szczególnie w wydaniu czarnoskórych więźniarek, które szczerze uwielbiam), historiami z życia wziętymi i kobietami – widzimy tu całe mnóstwo kobiet z krwi i kości, dla których przeżycie w więziennym rygorze stanowi codzienne wyzwanie.

Wciągające, dosyć lekkie, ale niebanalne. Takie seriale lubię!

4. Lepsze życie (HBO)

Znalezione obrazy dla zapytania better things hbo

Założę się, że nie znalazłeś tego tytułu na innej liście „seriale, które warto obejrzeć”. Jest to efekt niewielkiej promocji serialu przez HBO i jego dość niszowego charakteru. To opowieść o samotnej matce z trójką dzieci, która stara się utrzymać dom ze swojej aktorskiej pensji. To, co urzeka w nim najbardziej to rodzinne relacje: nietypowe podejście do macierzyństwa i mnóstwo dystansu matki do siebie i dzieci. Główna bohaterka to bowiem matka – fighterka, która może stać się inspiracją dla kobiet, jest bezkompromisowa i jednocześnie ciepła i cholernie zabawna. „Lepsze życie” to serial, który oglądałam wieczorami na rozluźnienie po ciężkim dniu.

Polecam głównie kobietom, bo to do nich należy ten świat.

5. Peaky Blinders (Netflix)

Znalezione obrazy dla zapytania peaky blinders

Na sam dźwięk tytułu robi mi się gorąco. Absolutnie kocham go wszystkimi moimi kończynami, a ponieważ czuję, że mam w sobie pierwiastek małej gangsterki (wiecie, tak głęboko w trzewiach), to zatraciłam się w jego klimacie okrutnie. Tym większy był mój zachwyt, gdy dowiedziałam się, że serial nie jest wyssany z palca – prawdziwi Peaky Blinders istnieli, a ich historia stała się inspiracją do fabuły. To historia cygańskiej mafii, która korzystając z rozrastających się wpływów i przemocy, zaczyna ustalać w mieście swoje krwawe zasady. Na przodzie możemy obserwować nieziemskiego Cilliana Murphy’ego w roli lidera mafii, Thomasa Shelby’ego i wierzcie mi, że warto to zobaczyć choćby dla jego kreacji (jestem wciąż zakochana w Tommym i to nie mija). Elektryzujący serial, musisz to zobaczyć!

Dla miłośników twardego irlandzkiego akcentu – oglądajcie z napisami. To muzyka dla Waszych uszu!

6. Wielkie Kłamstewka (HBO)

Znalezione obrazy dla zapytania big little lies

Śmietanka aktorska w roli głównej i świetnie utkana historia – tym są właśnie „Wielkie Kłamstewka” urzekły swoich widzów. Historie kilku kobiet, których losy splatają się w jednym cudownym miasteczku, widziane różnymi oczami. Serial opiera się na retrospekcjach, rozplątywaniu trudnej zagadki, jaką jest śmierć mieszkańca, ale również codziennych traum i problemów. Wszystko utkane na grubym szydełku, a jednocześnie wchodzi jak masełko. Ze zniecierpliwieniem czekam na 2 sezon, w którym jak się okazuje, zobaczymy również znakomitą Meryl Streep w roli teściowej Nicole Kidman. Nie mogę się doczekać!

Nie zdziwię się, jeżeli obejrzysz cały pierwszy sezon w jeden wieczór 🙂

 

7. Westworld (HBO)

Znalezione obrazy dla zapytania westworld

W tym serialu gubimy się jak małe dzieci i jeszcze mamy z tego frajdę. Internet zdominowały teorie na temat serialu, filmy, które krok po kroku tłumaczą odcinki, fani świata Westworld tworzą specjalne timeline’y, żeby rozjaśnić reszcie fabułę serialu, Westworld to świat, który został stworzony dla obrzydliwie bogatych ludzi, którzy mogą w nim robić co im się żywnie podoba – zdradzać żony, zabijać, pić do upadłego, przeżywać historie rodem z westernu i to wszystko za pomocą sztucznej inteligencji, hostów, które zostały stworzone na podobieństwo ludzi. W tym szaleństwie jest jednak pewien ukryty cel, którego dowiadujemy się w najnowszym 2 sezonie.

Uwaga, szalenie wciąga!

8. Homeland (TV, Internet)

Znalezione obrazy dla zapytania homeland

Obejrzałam 3 sezony ciurkiem, później trochę mi się znudziło, ale choćby dla tych pierwszych sezonów warto zatrzymać się na ten pozycji. Do swojego kraju wraca amerykański żołnierz, który był jeńcem wojennym, uznanym za zmarłego 8 lat temu. Brody jest traktowany jak bohater, który przeżył, ale dla agentki CIA Carrie Mathison staje się głównym obiektem śledztwa. Podejrzewa go o to, że może być szpiegiem siatki terrorystycznej, która trzymała go w niewoli. Fabuła jest naprawdę wciągająca, szczególnie, że wiele opiera się na Carrie, która od lat zmaga się z trudnościami psychicznymi i jej relacji z Brody’m.

Nie zdziwi mnie, jak zrezygnujesz na same słowa „agentka CIA”, bo seriali z tego worka jest coraz więcej, ale ja się przemogłam i nie żałowałam. Ogląda się świetnie!

9. Fargo (Showmax, ipla)

Znalezione obrazy dla zapytania fargo sezon 1

Mimo, że to starocie to i tak pierwszy sezon uważam za absolutny majstersztyk! Nie spodziewałam się tak doskonałego Martina Freemana w głównej roli (pamiętałam go z roli Bilbo Bagginsa, miło, ale mdławo). Lester to zwykły sprzedawca ubezpieczeń, który w pewnym momencie traci nad sobą panowanie. Od tego momentu zaczyna się jego niewygodna przygoda z tajemniczymi gośćmi, którzy podporządkowują sobie każdego w Minnesocie. „Fargo” to po prostu genialna czarna komedia dla amatorów tego gatunku, którzy na pewno docenią jej realizację Moim zdaniem kolejne sezony nie dogoniły genialnej jedynki, chociaż polecam również drugi sezon.

Włączaj, nie pytaj.

10. Love (Netflix)

Znalezione obrazy dla zapytania love netflix

Takie to lekkie i przyjemne, że aż żałuję, że to koniec (chyba?). Najbardziej niedopasowana dwójka ludzi zderza się ze sobą w monotonnej rzeczywistości i od tego czasu nie mogą od siebie oderwać. Gus i Mickey wydają się być z kompletnie innych światów, ale to co ich zdecydowanie łączy to potrzeba dużej bliskości. Ponieważ jednak z bliskością nigdy nie jest tak łatwo, to „Love” dostarcza nam dużo zwrotów akcji, które na szczęście nie przysparzają ataku palpitacji. Może go oglądać po 1 odcinku i też jest miło. „Love” przypomina mi taki pokraczny taniec zwykłych ludzi, dla których bycie razem staje się częścią większej układanki. Gdy zobaczyłam nowy 3 sezon na Netflixie, aż podskoczyłam z radości, dlatego uważam, że powinien mieć swoje miejsce w serialach, które po prostu warto obejrzeć.

Bo „Love” jest właśnie taką małą przyjemnością, którą włączasz na poprawę plugawego nastroju. Tylko tyle i aż tyle.

11. House of cards (Netflix)

Znalezione obrazy dla zapytania house of cards

Tego tytułu chyba nikomu przedstawiać już nie trzeba, ale musiałam wpisać go na listę. W „House of cards” mamy niezliczoną ilość gierek, walkę o władzę, feerię intryg i ludzkich zajadłości. Tu zobaczymy ludzi w ich najgorszej wersji i choć oglądając możesz poczuć się w tym zagubiony i oburzony, to prawdopodobnie będziesz chciał oglądać to dalej. Świetne aktorstwo pary głównych bohaterów, niespodziewane zwroty akcji i to wszystko na terenie Białego Domu. Jezu i ja to obejrzałam? A tak! I choć często i gęsto gubiłam się w nomenklaturze i powiązaniach strukturalnych to wciągnęło mnie.

To w końcu opowieść o ludziach i tym, do czego doprowadza ich przerośnięte i skrzywdzone ego.

12. Black Mirror (Netflix)

Podobny obraz

Co by było, gdyby świat rozwijał się dalej w kierunku, w którym rozwija się w tym momencie? Futurystyczne wizje świata każdego odcinka, to osobne historie, które fantazjują na temat ludzkiej kondycji w obliczu zmian technologicznych. Najważniejszy jest w tym właśnie człowiek i wpływ nowoczesnej techniki na jego funkcjonowanie w świecie. Bardzo niekonwencjonalny serial, którego głównym celem jest przede wszystkim wywołanie refleksji – czy warto? Każdy odcinek to całkowicie osobna historia, więc gdy nie spodoba Ci się jeden, polecam dać szansę kolejnemu.

Świetna produkcja, ale nie do obejrzenia na raz – dla niektórych to idealna opcja.

13. Patrick Melrose (HBO)

Podobny obraz

Nigdy nie należałam do osób, które pieją na widok Bennedicta Cumberbatcha, więc dość sceptycznie podchodziłam do nowego miniserialu na HBO. Pierwszy odcinek był w moim odczuciu mocno przesadzony i nadmiernie skupiony na doświadczeniach bohatera z  dragami i alkoholem. Na całe szczęście później akcja rozwija się w całkowicie innym kierunku, odkrywając tajemnicę artystokratycznej i uprzywilejowanej rodziny, w której wychował się narcystyczny i egocentryczny Patrick. No i mnie wzięło – Cumberbatch zagrał pierwszorzędnie, rozwalił system, a że to on niesie cały serial na swoich barkach, to oglądało się to rewelacyjnie. Miniserial ma tylko 5 odcinków i został stworzony na podstawie 5-tomowej powieści „Patrick Melrose”.

Polecam, szczególnie dla osób, które poszukują czegoś nowego w serialowym gąszczu.

14. Detektyw (HBO)

Znalezione obrazy dla zapytania true detective 1

Mimo, że na 14 miejscu, to u mnie od lat zajmuje miejsce numer 1. Zagadka, od której włos na głowie się jeży, a do tego dwóch genialnych aktorów (Matthew McConaughey i Woody Harrelson), to przepis na sukces. W „Detektywie” nie najważniejsza jest sama zbrodnia, a również niezwykła relacja, która nawiązuje się między dwójką mężczyzn. Oglądając go byłam na zmianę arcy-ciekawa i trochę przerażona.

Jest wspaniały i jeżeli jeszcze o nim nie słyszałeś, to zachęcam usiąść do niego od razu!

15. Girls (HBO)

Znalezione obrazy dla zapytania girls hbo

O „Girls” pisałam już tu: KLIK i tu KLIK. Tej pozycji po prostu nie mogło zabraknąć na tej liście, szczególnie, że nadal niewiele osób go po prostu zna (oburzające). O młodych ludziach wchodzących w nieznaną im dorosłość (nie mylić z dojrzałością). Mimo amerykańskiej produkcji, w końcu odnajdujemy tu nowy głos, sposób realizacji, nieszablonowych bohaterów. To lubię! „Girls” pokazuje normalnych ludzi, w lepszej i gorszej formie i właśnie dlatego tak łatwo się z nim utożsamiać. Bohaterowie są tu żywi, przewrażliwieni, nieidealni i dziwni.

Uwielbiam go z całego serca, polecam głównie dziewczynom, ale to nie oznacza, że treści są typowo kobiece – po prostu znam tylko kilku fajnych facetów, którzy chętnie oglądali to ze swoimi połówkami i uważam, że to wspaniałe!

16. Młody Papież (HBO)

Podobny obraz

Do tego tytułu zabierałam się naprawdę bardzo długo. Przede wszystkim z powodu tematyki (próbowałam już „Rodzina Borgiów” i jakoś mi nie podszedł), ale również głównego jego bohatera, czyli Jude’a Law w roli samego Papieża. W końcu przysiadłam i szczerze mówiąc nie potrafię jednoznacznie określić, co jest tak dobrego w tym serialu: aktorstwo? No tak. Scenariusz? No też. Nieszablonowe podejście do religii? Zgadza się. Ale nie tylko, jest tutaj coś więcej. Spróbuj i podziel się ze mną opinią – może będziesz potrafić lepiej odpowiedzieć na to pytanie.

Ja nadal nie potrafię, ale obejrzałam cały sezon w kilka dni i jestem bardzo ciekawa kolejnego, dlatego postanowiłam dodać go do listy.

17. Olive Kitteridge (HBO)

Znalezione obrazy dla zapytania olive kitteridge hbo

Znana już szerszej publiczności Frances McDormand („Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”) zagrała tu tytułową Olive, nauczycielkę matematyki, która nie grzeszy ani miłym usposobieniem, ani dobrym nastrojem. Olive to kobieta cięta, surowa i zamknięta w sobie. Serial opiera się na jej relacji z mężem, który prowadzi aptekę oraz całą resztą społecznością małego miasteczka. To bardzo przyjemny miniserial HBO, który obejrzałam z braku laku – nie miałam już pomysłu na kolejny serial, zobaczyłam główną bohaterkę i pomyślałam, że spróbuję. Obstawiałam, że to mniejsza produkcja z nieszablonowym klimatem. Nie myliłam się – „Olive Kitteridge” porusza serca w swój delikatny i niewymuszony sposób.

Polecam, jeżeli poszukujesz czegoś niezobowiązującego bez wielkich WOW i OCH, ale z takim lekkim ach…

18. W garniturach (Netflix)

Podobny obraz

Prawnicze, sztywne środowisko pracy, a wśród nich ludzie, których łączy więcej niż tylko praca. Dość dużo w tym serialu powtarzalności: rzucanie papierów i ugody na stół z pogardą, „get the hell of my office” jako najczęstsze zdanie, które tu usłyszysz, niewiele kreatywności w grze aktorskiej (wyłączając z zestawienia Louisa Litta, który jest jedyną komediową rolą i robi to rozbrajająco). I chociaż rzeczywiście konwencja serialu nie zmienia się w dużym stopniu przez kolejne sezony, to niespodziewanie świetnie się to ogląda. Zresztą 7 sezonów zobowiązuje, gdyby nikt tego nie oglądał, skończyłoby się po jednym lub dwóch.

Wciągający głównie ze względu na prawdziwe relacje w tym żelaznym środowisku. Zresztą, sam się przekonaj.

 

19. Halt and catch fire (Showmax)

Podobny obraz

Długo krążyłam wokół tego serialu, zanim postanowiłam go w końcu obejrzeć. Sytuacja miała się podobnie jak w przypadku „Olive Kitteridge”, potrzebowałam serialu w tle, przy którym będę mogła malować porcelanę. Po pierwszym odcinku nie miałam pewności, czy to serial dla mnie – tematy IT, tworzenia nowych struktur w sieci i programowania wydały mi się dość nudne, a jednak dałam mu szansę i obejrzałam wszystkie 3 sezony. I znowu – jak w większości seriali nie w moich tematach, to właśnie ciekawie zbudowane relacje, bardzo autentyczne i prawdziwe sprawiły, że zostałam jego wiernym widzem. Widzimy rozwój technologii w latach 80 i 90 przez czwórkę związanych ze sobą ludzi, dla których świat komputerów jest jak wciągająca magma – wciąż próbują i mimo niepowodzeń, znajdują w sobie nową energię by tworzyć to, w co wierzą. Ciekawe postaci, dobra muzyka i wiele skrajności sprawiają, że chce się to oglądać. Szkoda jednak, że powstało tak mało sezonów.

Bez obaw, nie musisz rozumieć komputerów, żeby „Halt and catch fire” stał się Twoim ulubionym serialem. To interesująca podróż po motywacjach bohaterów, a kilka zdań o programowaniu można po prostu przeczekać.

20. Gra o tron (HBO)

Znalezione obrazy dla zapytania gra o tron scene

Na liście seriali, które warto obejrzeć nie mogło zabraknąć tego kolosa. Czasem się zastanawiam, czy HBO nie funkcjonuje tak dobrze tylko dzięki tej pozycji na swojej liście (dobra, dobra, wiem, że nie).

Nie chciałam tego oglądać i wzbraniałam się przed nim po obejrzeniu 1 odcinka. Tyle fantasy i dziwactw, brrr…. Ale historia mojego powrotu jest dość ciekawa – przypadkowo wpadłam na Youtube na odcinek, który był kompilacją reakcji na odcinek „Red Wedding” w Grze o Tron. Serio, nie wierzyłam, że można oglądać serial i przeżywać coś w tak dosadny sposób! Od tego czasu zatopiłam się w brudny i ciemny świat Gry o Tron i z utęsknieniem czekałam na każdy kolejny odcinek. Ciężko to opisać, to trzeba zobaczyć. Myślę, że w końcu widzowie dostali coś nowego – śmierć głównych bohaterów stała się normą, a zasady wydają się tu nie mieć miejsca –  nic dziwnego, że świat ogarnęła gorączka GoT. Włącz i spróbuj.

Możliwe, że zejdą Ci na tym całe Twoje wakacje. Pamiętaj, że ostrzegałam 😉

 

Czy czegoś zabrakło na tej liście? Pisz w komentarzu! Zaczyna mi brakować pomysłów na nowe seriale, do niektórych jeszcze się po prostu nie przekonałam. W moim przypadku humor w stylu „Friends” czy „Jak poznałem Waszą matkę” jest nie do przełknięcia, więc potrzebuję dodatkowych inspiracji!

ZapiszZapisz

You Might Also Like