28 faktów o mnie na 28 urodziny

Psychologia codzienności Relacja ze sobą

Wczoraj, dokładnie 29 kwietnia, miałam swoje 28 urodziny. Wiek pośredni, między „jestem młoda” a „mam na karku trzydziestkę”, piękna okrągła liczba która ani mnie nie przeraża, ani nie raduje nadmiernie. Wiek nie jest dla mnie elementem istotnym, martwi mnie tylko że przybliża mnie do nieuchronnej śmierci, ale uznajmy, że jeszcze mi daleko i będę spokojniejsza. Wszystko dzięki temu, że swoje życie mierzę miarą zadowolenia z siebie i tego, czy jestem na właściwym miejscu na swojej drodze. Wiek nie liczy się dla mnie tak bardzo. Nie czuję presji rodzenia dzieci, ani brania ślubu.

Dzisiaj zebrałam 28 faktów – ciekawostek o mnie, które chętnie przed Tobą zdradzę!

1. Nie lubię sprzątać. Uważam, że zmywarka jest najlepszym przyjacielem człowieka, a sprzątanie na święta przykrym i bezsensownym obowiązkiem. Moi rodzice śmiali się, że można chodzić po mieszkaniu moimi śladami, które wszędzie po sobie zostawiam. Jak zjem cukierka, rzucam papierek na najbliższym meblu, ubrania składam gdy już się wkurzę, naczynia w zlewie omijam szerokim łukiem, aż okaże się, że nie mam gdzie przepłukać makaronu. Ze sprzątaniem nigdy mi się nie spieszy. Znacznie bardziej cenię sobie swój święty spokój.

2. Grałam w teatrze. Jestem aktorką z zamiłowania, skończyłam klasę teatralną w liceum. W swoim życiu grałam już w Teatrze Narodowym, Teatrze Nowym (jeszcze w starym budynku na Puławskiej), w Domach Kultury w Warszawie i innych miastach w Polsce. Obecnie mam przerwę, ale już zacieram rączki na warsztaty z improwizacji. Chociaż powoli dochodzi do mnie, że chyba wolę stać po drugiej stronie sceny, na przykład w roli reżysera lub scenarzysty.

3. Krzywda psa boli mnie bardziej niż człowieka. Kraja mi się serce gdy widzę smutnego, poszkodowanego pieseczka. Co roku oddaję 1% na schroniska i nie sądzę, żebym kiedykolwiek zmieniła ten wybór.

4. Uwielbiam grać na konsoli. W czasie warsztatów dla dzieci w szkołach wspominam czasem o tym, że moją ulubioną grą jest GTA. Miny dzieci są w tych sytuacjach bezcenne. W ostatnim czasie jestem zachwycona Horizon Zero Dawn i nie wiem, jaka gra to teraz przebije, bo zarówno fabuła jak i wykonanie to istny majstersztyk!

5. Jestem strasznym wrażliwcem. Płaczę oglądając filmy i bajki, łatwo się wzruszam. Jestem bardzo wrażliwa na nastroje i zachowania innych, często odczytuję ich emocje, zanim o tym powiedzą. To bardzo pomaga w codziennych relacjach, ale nie oszukujmy się – bywa naprawdę ciężko.

6. Gram na fortepianie. Udało mi się przytaszczyć pianino do nowego mieszkania i znaleźć mu miejsce. Z powodu braku czasu i wypadnięcia z rytmu, ostatnio mało ćwiczę. W przyszłości chcę znaleźć fajnego nauczyciela, który pomoże mi w radzeniu sobie z trudniejszymi utworami. Póki co, gram to, co znam i lubię. Na pierwszym miejscu są utwory fortepianowe z filmu „Amelia” Yann’a Tiersena.

7. Jestem mistrzynią ekonomicznego zarządzania własną energią. Zawsze wykonuję minimalny wysiłek, żeby uzyskać maksymalny zysk. Piję w kubku z wczoraj, żeby nie musieć go myć podwójnie (szczególnie w przypadku moich kubków z Wioski Bejków, które są malowane ręcznie), mam swoje patenty na zdobywanie rzeczy gdy leżę na łóżku piętrowym bez schodzenia drabinką na dół. Po prostu nie wykonuję za dużo czynności, jeżeli nie ma takiej konieczności.

8. Uwielbiam oglądać dobre filmy i seriale dla nastolatków lub poruszające problemy dorastania. To moje guilty pleasure i trochę wstydzę się do tego przyznawać. Totalnie wsiąkam w filmy, które dzieją się na przestrzeni szkolnej. Lubię takie filmy jak: „Lady Bird”, „Gorzka siedemnastka”, „Życie Adeli – rozdział 1 i 2” czy „Charlie” a z seriali „Skam”, „Rise” (najnowszy serial na Showmax), „The end of the f***ing world”, „Glee” czy „Rita”.

9. Nie lubię chodzić. Stawianie kroków jest dla mnie przykrym obowiązkiem i jak robię ich za dużo, to strasznie stękam. Nie dość, że nudno to jeszcze wolno. Znacznie bardziej wolę wsiąść na rower, śmigać na rolkach lub po prostu poruszać się autem.

10. Mam dresiarskie zapędy samochodowe. Uwielbiam auta szybkie, chamskie i głośne. Oglądam się za każdym Mustangiem i ładnym BMW. Sama śmigam starym AUDI, który jest moim pierwszym autem kupionym za pierwsze pensje. Nie wiem czy będę mieć serce go kiedykolwiek sprzedać.

11. Kocham bajki Disneya. Kiedy mam chandrę puszczam playlistę z soundtrackiem z różnych bajek i od razu mi mija. Pamiętam większość tekstów po latach oglądania i wiem, że moje dzieci też będą je oglądać zamiast innych straszliwości.

12. Czuję się dorosła, bo hoduję kwiaty i rośliny. Zaczęłam to robić od razu po przeprowadzce z domu rodzinnego i byłam w szoku jak dużo przyjemności mi to przynosi! Zabiłam już wszystkie sukulenty, ale od jakiegoś czasu mam zestaw roślinek w domu i na balkonie, które się trzymają. Myślałam, że to znacznie prostsze, ale w końcu rozumiem czemu jest tak dużo magazynów i programów na temat ogrodnictwa. Chylę czoła.

13. Szybko się nudzę. Potrzebuję zmienności w życiu prywatnym i zawodowym. Mój Szymon śmieje się, że nigdy nie wiadomo, kiedy stwierdzę, że już mi się nudzi i chcę przestać robić daną czynność. Jakoś to znosi, więc chyba nie jest tak źle 😊

14. Od dziecka pisałam książki. Wypełniałam całe zeszyty, aż … nudziło mi się i kończyłam. Chyba powinnam przestawić się na krótkie opowiadania, bo daleko nie zajdę 😉

15. Nie znoszę koperku i pietruszki. Jeżeli zapomnę o tym wspomnieć w barze, to potem przez minutę zdrapuję koper z ziemniaków, żeby w ogóle zacząć jeść. Mam problem z różnymi zielonymi ziołami, ale też świeżo mielonym pieprzem. Sól zazwyczaj mi wystarcza.

16. W tym roku postanowiłam sobie przeczytać I część Harrego Pottera po portugalsku. Zaznaczam, że nigdy wcześniej nie uczyłam się tego języka, więc tłumaczę w translatorze każde słowo. Mam za sobą kilka stron także tempo jest zawrotne.

17. Bardzo ciężko znieść mi oddalanie się ludzi. Staram się walczyć o relacje i je naprawiać, ale powoli uczę się, że czasem lepiej jest zostawić to wolno. Zanim jednak to zrobię, będę o tym rozmawiać, próbować i płakać. Dopiero po tych trudach jestem w stanie odpuścić. Niektóre relacje są mi dane na wybrany okres w życiu i dopiero teraz zaczynam akceptować, że to naturalne.

18. Śpię tylko w odpowiednich warunkach. W łóżku muszę mieć osobną kołdrę. Nie zasnę przytulona, ani z przyklejonym psem do nogi. Nic nie może mnie dotykać.

19. Lubię małe miejscowości. Zachwycam się miejscami, gdzie są maciupkie ryneczki, kościół na środku, rzeczka i obiad za 11 zł. Większą przyjemnością jest dla mnie zwiedzanie Janowca przy Kazimierzu Dolnym niż tłoczenie się w zagraconej przez turystów Barcelona.

20. Może się walić i palić, ale nie wyjdę z domu bez śniadania. Potrafię się spóźnić, nie umyć włosów, ale zawsze rano zjem coś pysznego. W przeciwnym przypadku marny jest mój żywot i wszystkich dookoła.

21. Pracowałam w dwóch kawiarniach w czasie studiów. Ponieważ codziennie mogłam napić się pysznej kawy z ekspresu, od tego czasu nie piję kawy w domowych warunkach, bo po prostu mi nie smakuje.

22. Na studiach uczyłam się języka birmańskiego. To był dodatkowy fakultet i stwierdziłam, że czemu nie spróbować. Miałam egzamin ustny i potrafiłam dogadać się w sklepie. Umiałam pisać całe zdania złożone za pomocą birmańskiego alfabetu. Oczywiście w tym momencie już niczego nie pamiętam.

23. Swoją pierwszą rocznicę związku z Szymkiem spędziliśmy biegając po mieście w bluzach i przeklejając vlepki Wioski Bejków po mieście. Potem wypiliśmy piwo w barze. Czułam się w 2% gangsterką.

24. Moje podejście do życia, pieniędzy i twórczości zmieniło się po przeczytaniu i przejściu kursu „Droga Artysty” Julii Cameron. To po tym kursie założyłam swoją markę handmade, zostawiłam pracę na etacie i wróciłam do aktorstwa. Dzięki tej książce usłyszałam ciche wołania mojego artystycznego potencjału i pozwoliłam sobie na realizowanie swoich marzeń. Wzmocniłam się w tym, że chcę i potrafię pokazać światu co mam w zanadrzu. Przełamałam wiele swoich barier i wątpliwości, a jeżeli mnie znów spotykają, to wiem, jak sobie z nimi radzić.

25. W zeszłym tygodniu rozpoczęłam Szkołę Trenerów w Intrze i tym samym spełniłam swoją kolejną potrzebę rozwoju, którą odpuściłam po studiach. Mimo, że już prowadzę warsztaty dla dzieci i młodzieży, oraz spotkania filmowe dla dorosłych, chciałam się wzmocnić w swoich umiejętnościach i zdobyć certyfikat.

26. Znajomi dziwią się, kiedy mam czas na oglądanie takiej ilości filmów i seriali. To całkiem proste – oglądam je podczas kąpieli i suszenia włosów (wtedy koniecznie z napisami), gdy gotuję lub sprzątam (wtedy wskazany jest lektor). Oglądam również podczas malowania porcelany, bo cisza mnie nudzi (a nie mówiłam, że łatwo się nudzę!).

27. Absolutnie nie rozumiem polityki. Wszystko tłumaczy mi Szymon, ale zdarza się to rzadko i raczej w momentach kiedy go o to poproszę. Dlatego słyszy co jakiś czas „Trump był w Polsce, opowiesz mi coś o tym?” albo „o co chodzi z tą Nowoczesną?”. Jest moim przewodnikiem nie tylko po świecie polityki, ale również ekonomii i gospodarki. Uff, trudne słowa.

28. Nie wezmę kredytu na mieszkanie, no chyba że z ogródkiem. Jeżeli to zrobię, macie pełne prawo mi to wytknąć. Marzy mi się domek, z tarasem z drewna, hamak i dużo roślin. W momencie gdy o tym myślę, robi mi się ciepło w ciele, więc tego sobie życzę z okazji urodzin. Nie sądzę, żeby to marzenie się przeterminowało.

 

You Might Also Like