Asertywność jest trudna – kilka wskazówek jak sobie z nią radzić

Psychologia codzienności

Wierzę w to, że asertywność ma moc zdrowienia. Stosowanie jej na co dzień zwiększa nasz szacunek do siebie i innych. Z tego powodu łatwo się o niej mówi, zbliża nas do samych siebie i pozwala być sobą. Słuchając o asertywności, czujemy, że możemy przenosić góry. W praktyce to ciężka orka, szczególnie gdy w grę wchodzą bliskie relacje lub kontakt z autorytetem (np. naszym przełożonym).

 

Powiedz „nie”, a później odchoruj

Wydaje się, że za asertywnością idzie postawa pewna siebie. Osoby, które korzystają z asertywności wydają się nie mieć wątpliwości, że mają prawo wyrażać sprzeciw lub swoje zdanie. Jednak zaczynając swoją drogę z asertywnością, trzeba pamiętać, że cele, które sobie stawiamy mają odnosić się tylko do naszych zachowań, a nie do naszych emocji.

Na przykładzie:

Mój najbliższy przyjaciel naciska na spotkanie, mimo, że mam trudny czas pełen obowiązków. Odmawiam mu i nie tłumaczę się. Po prostu mówię: „Nie, mam teraz ciężki czas. Spotkamy się następnym razem”.Możliwe, że za Twoją odmową ruszyła właśnie fala negatywnych uczuć i myśli. Są one ze sobą bardzo powiązane i wpływają na Twoje dalsze zachowanie.

 

Jak to działa?

I. Myśl: Odmówiłam mu, a przecież nie widzieliśmy się już od 2 tygodni. Pewnie teraz się obrazi, bo też mnie potrzebuje, a ja jak zwykle myślę o sobie…

II. Emocje: Poczucie winy, złość na siebie, frustracja, smutek

III. Zachowania: TU ZACZYNA SIĘ TWÓJ CEL. Nie tłumaczysz się, nie przepraszasz, nie obwiniasz go ani siebie. Asertywność, to spokojny sposób odmowy z uszanowaniem swojej decyzji. Jeżeli masz na to ochotę, powstrzymaj się, najpierw powstrzymując myśl. To ona prawdopodobnie ruszyła machinę w ruch.

 

Jeżeli udało Ci się nie tłumaczyć, gratulacje! Zrobiłeś to pierwszy raz, prawda? Właśnie zmieniłeś swoje zachowanie, choć na poziomie emocji nie było łatwo. Ale to nie znaczy, że Ci nie wyszło. Odmówiłeś, a to już jest powód do dumy. Właśnie udało Ci się osiągnąć cel na poziomie zachowań. Zobaczysz, że za jakiś czas pójdzie za tym zmiana w emocjach i myślach. Za każdym kolejnym asertywnym zachowaniem będzie Ci coraz łatwiej, aż wejdzie Ci to w krew.

 

Asertywność jest niewygodna

Asertywność jest trudna, bo całe życie uczymy się być nieasertywnymi. W szkole mamy być cicho i „nie wychylać się”. W domu mamy być grzecznymi synkami i córeczkami mamusi. W pracy dostosować się do trudnych warunków i humorzastego szefa. Nasza kultura uczy nas kładzenia po sobie uszu, czyli nakłania do postawy uległej. Ci którzy nie chcą się na to zgadzać, często stosują swój sprzeciw bardzo agresywnie. Buntują się, obrażają, obwiniają.

Obie te postawy nie są asertywne. Obie naruszają granice. Gdy zachowujesz się ulegle, naruszasz swoje granice, pozwalając uderzać innym w Ciebie. Przy agresji naruszasz terytorium drugiej osoby. W żadnym z tych wypadków nie masz szans na zbudowanie dorosłych i dobrych relacji.

Asertywność nie jest też wrodzona. To umiejętność, którą trzeba ćwiczyć. Jednak mamy do tego wyjątkowo utrudnione warunki. W społeczeństwie asertywność nie jest lubiana ani pożądana. Ludźmi asertywnymi nie da się manipulować, ani zmuszać do szablonowego myślenia. Osoby asertywne chcą wyrażać siebie, swoje zdanie, dbać o swoje potrzeby. Tego boi się każda władza, która nie ma wystarczającej mądrości, żeby zacząć kooperować z tymi dojrzałymi jednostkami.

Osoby o umiejętnościach asertywnych są w stanie rozwijać siebie, swoją firmę czy państwo. Reszta będzie degradować lub konformistycznie zgadzać się na rzeczywistość. W żadnych z tych podejść nie ma mądrej zmiany.

 

Jak sobie radzić z asertywnością?

Jeżeli nauczysz się już asertywnych zachowań i będziesz miał do tego narzędzia (które możesz zdobyć m.in na treningu asertywności), pamiętaj, że tylko trening czyni mistrza.

Podam Ci kilka krótkich wskazówek, które mogą wesprzeć Twoją asertywność na co dzień:

  •  Nagradzaj się za każdą próbę asertywnego zachowania. Niezależnie od tego, czy zrobisz to bardziej pewnie czy mniej, zawsze chwal się za starania. Droga do zmiany jest zawsze chaotyczna i nie jest prostą drogą do celu.
  • Zawsze, gdy nie masz pewności czy wybrane zachowanie jest asertywne, zadaj sobie pytanie: czy po tej reakcji zwiększył się mój szacunek do samego siebie? Poczułeś się po nim mocniejszy? Czy była w Tobie wewnętrzna siła, która nie miała nic wspólnego z dominacją? Jeżeli tak, to znaczy, że to zachowanie było asertywne. Brawo!
  • Nie przywiązuj się do swoich emocji po zachowaniu asertywnym. Czy wiesz, że emocja jako reakcja na bodziec, trwa około 90 sekund? To, że odczuwasz je dłużej, to wpływ np. Twoich myśli na nie, tak jak pokazywałam Ci powyżej. Zamiast skupiać całą uwagę na swojej reakcji, weź kilka głębokich oddechów i poczekaj na reakcję Twojego rozmówcy. Możesz się naprawdę zdziwić.
  • Podczas używania asertywnej odmowy, zadaj sobie pytanie, czy zraniłeś osobę, której odmówiłeś. Nasze fantazje na temat tego co przeżywa teraz druga osoba są wymyślone przez nas. Asertywność BUDUJE RELACJE, a nie ją niszczy. Poprzez nią pokazujesz prawdziwego siebie, a nie uprzejmą fasadę. Dlatego zatrzymaj swój wewnętrzny negatywny monolog przez powiedzenie sobie „STOP”. To naprawdę działa.
  • Tłumaczenia zostaw dla siebie. Powiedz sobie to w głowie i nie wypowiadaj głośno. Z czasem będziesz tłumaczył się coraz mniej.

 

Pamiętaj, że asertywność to działanie na swoją korzyść. Jeżeli będziesz potrafił zadbać o siebie i swoje potrzeby, tym lepiej będzie Ci w życiu również z innymi ludźmi. Trzymam kciuki za ten proces. Jedno wiem na pewno: warto.

You Might Also Like