Monodram, na który nie kupowałeś biletu. Czyli kim są toksyczni ludzie i dlaczego psują Ci samopoczucie?

Psychologia codzienności Relacje z innymi

Gdybym mogła wybrać jakich ludzi będę spotykać na co dzień, na pewno byliby szczerzy, mili i normalni.

Niestety moja wizja relacji z ludźmi  mocno odbiega od rzeczywistości. Optymistycznie sądzę, że jest to możliwe, żeby każdy z nas miał takie relacje, to jednak na swojej drodze spotykamy ludzi toksycznych (inaczej nazywani wampirami energetycznymi), którzy z niewiadomych powodów psują nam wiecznie nastrój.

Sytuacja się komplikuje jeszcze bardziej, gdy do całej tej kombinacji osobowości ludzkich dodasz własną wrażliwość, która oprócz tego, że jest niesamowitym darem, to potrafi pozostawić uszczerbek na zdrowiu psychicznym po kontakcie z takimi istotami. Bowiem wszystkie słowa, gesty i reakcje ludzi, będziesz odczuwać z podwójną siłą. Możesz oczywiście czerpać z tego siłę, ale jeżeli relacje, które nawiążesz, nie będą satysfakcjonujące, to niezależnie od starań, nie będziesz w stanie ich ignorować.

Ludzie toksyczni, których właściwie wolałabym w większości nazywać “niewygodnymi” mają bardzo duży wpływ na to, jak się czujesz niezależnie od sytuacji. Niezależnie od Twoich starań, prób i dobrych chęci, zawsze będziesz mieć poczucie wypalenia po wspólnie spędzonym czasie. To walka, w której zawsze będziesz przegrany, bo oto toksycznej osobie właśnie chodzi.

Najgorszą i najbardziej męczącą walkę stacza jednak sam ze sobą. Możliwe, że ta świadomość pomoże Ci we wspólnym egzystowaniu na przyszłość.

Człowiek toksyczny, niewygodny to taki, przy którego obecności zaczynasz czuć dyskomfort. Z czasem zaczynasz czuć się ze sobą gorzej i gorzej. To człowiek, przy którym nieopatrznie zaczynasz w siebie wątpić i po spotkaniu z nim zastanawiasz się w kółko, co zrobiłeś (lub ciągle robisz) nie tak. Czy na pewno dobrze myślisz? Czy jest ze mną wszystko w porządku? Czujesz się jak kawałek zasmarkanej chusteczki, jesteś zdenerwowany lub nienaturalnie zmęczony. Przestajesz czuć się mądry, ciekawy, doceniany. I właśnie tak masz się czuć.

Brzmi znajomo? Oto kilka ogólnych typów, przy których zaczynamy źle się czuć (tych spotykam ostatnio najczęściej):

  • One man show, czyli monodram, na który nie kupowałeś biletu

Gwiazda w czystej postaci. Nie słucha, za to bardzo dużo mówi, głównie o sobie. Żywo jest zainteresowana tylko sobą, nie dostrzegając Twojej obecności lub chęci włączenia się w dyskusję. Teoretycznie w tej relacji jesteś nieważny, ale w praktyce pamiętaj, że gwiazda nie istnieje bez Ciebie. Potrzebuje widowni, bodźca do rozpoczęcia monodramu i poklasku.

  • Rzep w psim ogonie

Według Richarda J. Davidsona, który opisał swoją teorię w fantastycznej książce “Życie emocjonalne mózgu”, za wiele specyficznych zachowań, którymi obwiniamy charakter ludzi stoi… budowa i funkcjonowanie mózgu. Moim ulubionym przykładem jest intuicja społeczna, czyli konstrukt emocjonalny, którego istotą jest wyczucie w sytuacjach z innymi ludźmi, poziom uważności na reakcje otoczenia. Są osoby, które mają tak niski poziom intuicji społecznej, że ciężko z nimi wytrzymać, a oni nawet tego nie wiedzą!

Prosty przykład: jesteś z taką osobą na imprezie. Wchodzicie w dyskusję. Mijają kolejne długie minuty, podczas których chcesz się wymiksować z rozmowy, lecz ona ciągle mówi i mówi, nie zauważając Twoich subtelnych sygnałów znudzenia i zmęczenia. Myślisz, że trafiłeś na bardzo nachalnego typa, ale w gruncie rzeczy taka osoba nie ma złych intencji – ona po prostu nie zauważa, że masz już dosyć. I to wszystko przez budowę  i sposób funkcjonowania mózgu, olaboga!

  • Rozbawiony cenzor

To osoba, która punktuje Cię za wszystko i ze śmiechem wyłapuje wszystkie Twoje wpadki, niewiedzę lub nierozsądne zachowanie. Robi to na tyle “łagodnie”, że jej uwagi są bardziej niewygodnym prętem, na którym siedzisz i marzniesz. Z jednej strony nic takiego, bo zadek się opiera, a z drugiej niekomfortowo. Brak jej elastyczności, dlatego ciągle pyta “dlaczego tak zrobiłeś?”, “po co położyłeś to w ten sposób?” itp. Jej potrzeba kontroli stanie się Twoim przekleństwem. Przy takiej robisz wszystko jeszcze gorzej i popełniasz coraz więcej błędów, bo jesteś pod ciągłym ostrzałem. Bang, bang.

  • Manipulant hazardzista

Moment, w którym zostajesz włączony w jego grę emocjonalną, jest praktycznie niezauważalny. Zaczynasz tak się angażować w jego emocje, że już nie tylko słuchasz, a zostajesz współgraczem, który zaczyna mieć nowe problemy, których nie miał jeszcze 5 minut temu. Przy hazardziście dobry nastrój upływa, bo Twoje priorytety nagle stają się nieważne. Staje się ważne, że teraz hazardzista ma zły humor, jest zdenerwowany lub rozczarowany. Masz chwilę, żeby stanąć na baczność i przyjąć zlecenie. Po chwili orientujesz się, że robisz kompletnie co innego, niż zaplanowałeś i zastanawiasz się, czemu do cholery to robisz?!


Ech, samo pisanie o tych ludziach psuje mi nastrój. Jestem pewna, że ta lista to tylko wierzchołek góry lodowej, a rodzajów toksycznych ludzi jest o wiele więcej, ale tych przekrój miałam w ostatnim czasie jak na dłoni.

To, co łączy ich wszystkich, to źródło tych zachowań. Poniżej podaję kilka powodów, dla których Ci ludzie tak się zachowują. W momencie, kiedy je zrozumiesz, możliwe, że przestaniesz tak bardzo się przejmować i odzyskasz poczucie kontroli.

1.Niskie poczucie własnej wartości

Brzmi zaskakująco, co? Wydawałoby się, że taka osoba jest pewna siebie i swoich zalet – dlatego wytyka je Tobie, lub kompletnie Cię nie zauważa. Nic bardziej mylnego! Po prostu ma ciągłą potrzebę potwierdzenia swojej wartości w świecie zewnętrznym. Jej samoocena jest niestabilna i zależna od otoczenia.. Dlatego niejako wymusza aprobatę lub buduje samoocenę na Twojej niepewności.

Człowiek, który dobrze radzi sobie ze sobą, zna swoje mocne strony, nie ma potrzeby udowadniania tego innym. Świat, w który wierzy i jego siła wewnętrzna staje się swoistym kręgosłupem, który trzyma tę osobę w pionie, więc nie musi się ratować, szukając pochlebstw u innych.

2. Braki w bliskich relacjach

Niezauważane, lekceważone i ignorowane dziecko, zaczyna być pragnącym uwagi dorosłym. Możliwe, że było krytykowane, nieakceptowane przez najbliższe otoczenie czy kolegów w szkole. Może chce nadal “udowodnić” coś swoim rodzicom, choć już dawno z nimi nie mieszka. Może mieli wmawiane, że ich zachowania i wybory nie są akceptowane, więc na siłę chcą udowodnić światu, że świetnie sobie radzą. Taka osoba jest osłabiona wewnętrznie, ale walcząca. Ta walka wewnętrzna objawia się właśnie takimi zachowaniami, które męczą Ciebie. Jeżeli wygra z Tobą, zdobywa kolejny dowód na to, że słusznie myśli, ma rację.

Chociaż tak naprawdę, to nie z Tobą toczy walkę.

3. Lęk przed przeciętnością

Ciężko w dzisiejszych czasach zaakceptować fakt, że nie jest się wyjątkowym. Dla niektórych potrzeba bycia wyjątkowym jest oparta na lęku. W końcu może się okazać, że nie jest się wyjątkowym, a życie jest totalnie przeciętne. Człowiek, który jest podszyty takim lękiem czuje, że jego życie może okazać się pasmem marnych chwil i nie wydarzy się w nim NIC spektakularnego. Brzmi przerażająco, nie? A jednak dążąc za sukcesem tylko po to, żeby udowodnić sobie i innym, że jest się czegoś wartym, jest prostą drogą do wypalenia, nerwicy czy depresji. I do bardzo niezdrowych relacji z ludźmi.

 

 

Nie masz wpływu na to, jakich ludzi spotykasz. Masz jednak możliwość zmienić swój stosunek do zachowania osób toksycznych. Pamiętaj, że ich życie jest prawdopodobnie trudniejsze, niż Ci się wydaje. Przyda się zdrowy dystans, odcinanie od tych relacji w życiu i odrobina współczucia. Życzę powodzenia, bo wiem, że bywa trudno!

 

 

You Might Also Like