Przestań być fajny

Relacja ze sobą

Znasz to uczucie, kiedy oglądasz instagrama lub facebooka innej osoby i ściska Ci się żołądek? Kiedy oglądając kolejne zdjęcie lub film kolegi z szalonej wycieczki, Twój humor odchodzi w niepamięć, a na jego miejscu pojawia się niesmak, że w nie ma nudniejszego życia niż Twoje? Witamy w pułapce fajności. 

Bycie fajnym, to trend, który najłatwiej obserwować wśród nastolatków. Nie chcą iść z rodzicami na zakupy, bo to już nie jest fajne. Kupują tylko markowe buty, przychodzą na każdą imprezę i robią setki selfie ze znajomymi, bo to jest fajne. Na etapie tworzenia swojej tożsamości odbijają się od trendów i marketingowego szumu. Niestety idąc dalej, jako dorośli wpadamy dokładnie w te same pułapki. Tylko nieco mniej.

#FAJNYKOKTAJL

Świat wykreowany w social media jest światem fajnym. Bez wad i niepewności, złożonym tylko z ekscytacji, uśmiechu i pewności siebie. Oprócz zdjęć wspaniałych wycieczek (które stały się już nudne do porzygu) mamy całą rzeszę zdjęć z przyjaciółmi, w fajnych samochodach i nowych okularach z Zary. W większości nie są opatrzone nawet opisem tylko hasztagami. Hasztagi oczywiście są fajne, oryginalne i na topie.

Wyobrażam sobie, że gdyby jednak każdy z nas zaczął naprawdę opisywać zdjęcia zgodnie z rzeczywistością, wyglądałyby przykładowo tak:

„Na tym zdjęciu uśmiecham się, bo jestem lekko zawstydzona. Nie potrafię pozować do zdjęć, więc śmieję się głupio i wtedy mój chłopak robi mi zdjęcie. Później przez 15 minut decyduję się, które zdjęcie wstawić, siedzę skulona na podłodze i dziubdziam w telefon. Obgryzam przy tym paznokcie, bo stresuje mnie, że mogę wybrać zły filtr, na którym widać moją zanieczyszczoną cerę. Przed chwilą próbowałam zrobić koktajl Lewandowskiej, ale nie wyglądał jak u niej na zdjęciu, więc zrezygnowałam z pokazywania go na fotce. Był pyszny, ale po wypiciu go byłam tak głodna, że dopchałam się czekoladą i i waflami ryżowymi. Jak Ci ludzie żyją na koktajlach?  Ostatecznie, najedzona i zadowolona wrzuciłam to zdjęcie i teraz przez cały dzień będę sprawdzać ilość lajków pod nim. Bądźcie dla mnie mili i podnieście mi moją samoocenę, proszę”

To jest dopiero prawdziwa narracja! Nikt się jednak do tego nie kwapi, wrzuca zdjęcie w pełnym makijażu z podpisem #morning #lewandowska #happy #fun.

AUTOPORTRET I LODY

Wracając do tematu koktajli na instagramie. Promowanie zdrowego jedzenia czy trybu życia nie jest złe. Złe jest to, że przestaliśmy słuchać siebie, a zaczęliśmy słuchać wszystkich dookoła. Obserwujemy życie innych, które w gruncie rzeczy nie jest życiem, a nakładką, maską, autoportretem w socialach, które siada nam na bańkę. Przyjmujemy rady jak jeść, jak wyglądać, kogo lubić, gdzie podróżować, jaki notes kupić. Pozbywamy się powoli intuicji i własnego głosu. Pozbywamy się spontaniczności.  Spontaniczności eksplorowania świata, poszukiwania nowego, ale nie poprzez wyszukiwarkę w Google. Wejście do sklepu, którego nie znamy. Zjedzenia lodów z budki na rogu zamiast z lodziarni oddalonej trzy kilometry dalej gdzie blogerka JoAsia, POLKasia i McPolasia jadły i mówiły, że niebo w gębie.

Próbuj, ale posługuj się własnym sercem i odczuciami. Nie dąż do bycia fajnym. Pozwól sobie na błędy i testowanie, na doznawanie po swojemu.

JESTEŚ FAJNY

Przestajesz być fajny tylko i wyłącznie wtedy, kiedy zaczynasz kopiować. Kiedy zaczynasz kopiować czyjś styl, sposób mówienia, imprezowania. Wszystko co robisz co nie jest ‚Twoje’ zaczyna być sztuczne .Nie staraj się pokazywać tego, kim nie jesteś. W przeciwnym wypadku, Twój rozmówca będzie doceniał nie Ciebie, ale Twoje alter ego. Zapędzisz się potem w to tak bardzo, że pokazanie swojej prawdziwej twarzy będzie wiązało się z ogromnym stresem. To bardzo trudne utrzymywać fałszywy obraz siebie w oczach innych. Szczególnie, że to bardzo kosztowne. Kosztuje Cię przede wszystkim czas i energię, którą mogłabyś spożytkować przynajmniej na czytaniu książek, czy realizowaniu swoich zainteresowań (które nie muszą być pasją, ani fajnym zajęciem!)

Dlatego poznając nowych ludzi odpuść sobie już od początku. Jeżeli ludzie nie poznają się na Twojej fajności, to znaczy, że nigdy nie mieli być Twoimi znajomymi. Prosta sprawa.

Tylko szczerość, autentyczne emocje i Twój wybór świadczy o tym kim jesteś. Jest to największa wartość jaką masz w w życiu. Cała reszta to nieudolna kalka, która w pewnym momencie zacznie obnażać Twoje prawdziwe Ja. Tylko, że to „obnażanie” to najlepsza rzecz jaka może Cię w życiu spotkać. Spróbuj przestać zastanawiać się jak być fajnym. Zacznij myśleć, co zrobić, żeby być sobą.

You Might Also Like