Słownik emocji, których nie znajdziesz w języku polskim

Emocje i związki

Słowa to ładunki naszych emocji i to właśnie dzięki językowi porozumiewamy się ze światem. Używając odpowiednich słów możemy komunikować nasze emocje i odczucia, tłumaczyć reakcje.

Jednak niektóre emocje nie mają określenia w języku polskim, mimo, że je przeżywamy na co dzień.

To fascynujące, że te emocje w naszej kulturze okazały się na tyle niespecyficzne, że nie odnalazły swojego odzwierciedlenia w polskim słowniku. Postanowiłam pogrzebać i znaleźć takie słowa, które mieszczą się w słownikach innych kultur.

Możliwe, że przy którymś z nich krzykniesz : „tak, to dokładnie takie uczucie!” I o to chodzi! Sama z wypiekami na twarzy wyszukiwałam kolejne ciekawostki i nie raz wiedziałam, że już to czułam. Zamiast używać kwiecistych opisów, możesz teraz użyć 1 lub 2 słów i to wystarczy. Fascynujące!

Szukając opierałam się m.in na:

  • Książce Tiffany Watt Smith, która zebrała 154 słowa z całego świata, które opisują specyficzne odczucia i emocje dla danego miejsca w książce „Księga ludzkich uczuć”
  • Słowniku słów określających pozytywne emocje – projekt Tima Lomasa, który zajmuje się psychologią pozytywną na University of East London

Z całej gamy słów wybrałam 12 według mnie najciekawszych, w krótkim słowniku emocji. Przyjemnej wędrówki po nieznanych emocjonalnych lądach 🙂

 

Lista słów, których nie znajdziesz polskim słowniku:

Awumbuk (Papua Nowa Gwinea) – Papuasi uważają, że goście, który od nich wyjeżdżają, pozostawiają po sobie ciężar, żeby zapewnić sobie lekką podróż. Dlatego gospodarze przez najbliższe 3 dni odczuwają dziwną pustkę, przygaszenie, a jednocześnie ulgę gdy zostają sami. W tym czasie nie mogą się skoncentrować na życiu rodzinnym ani pracy. Tę mieszankę emocji określa właśnie awambuk.

Fago (Ifalik) – połączenie 3 emocji w jedno: współczucia, smutku i miłości. To uczucie, gdy bliska nam osoba jest w potrzebie, a my martwimy się o nią, a jednocześnie chcemy jakoś pomóc. To uczucie pojawia się w momencie, gdy miłość do drugiej osoby, a jednocześnie poczucie, że ona nas bardzo potrzebuje, wzbudza smutek. Życie wtedy wydaje się być bardzo kruche i ulotne, a rzeczywistość przytłaczająca.

Fjaka (Chorwacja) – jest wysublimowanym stanem, w którym człowiek dąży do niczego. Fjaka jest nieuchwytną koncepcją doświadczaną na różne sposoby. Jak to opisuje Jakša Fiamengo „stan poza sobą lub – jeśli chcesz – głęboko wewnątrz siebie, szczególny rodzaj ogólnej bezruchu, senność i drętwienie. Zmęczenie i obojętność wobec wszystkich ważnych i pomocniczych potrzeb, letargiczne otępienie i ogólna bierność w podróży do całkowitej nicości. Poczucie czasu zostaje utracone, a jego bezwładność i lenistwo sprawiają wrażenie lekkiej chwili. Bardziej precyzyjnie: jesteś w połowie gdzieś, a w połowie nigdzie. Zawsze pomiędzy” Brzmi jak nirwana, stan kompletnego zawieszenia i nieważkości, prawda? Okazuje się, że mieszkańcy tamtych okolic mają taki sposób na życie. Ach!

Gezelligheid (Holandia) – brzmi szorstko, ale jego znaczenie jest kompletnie odmienne. To uczucie przytulności, ciepła i komfortu, gdy jesteśmy w domu z rodziną, przyjaciółmi czy ukochaną osobą. Podobne w znaczeniu do popularnego już ‚hygge’ z języka duśnkiego. Jaka sytuacja przychodzi Ci na myśl przy okazji tego słowa? Dla mnie to herbata, grube skarpetki w pandy i planszówka na stole <3

Hwyl (Walia) –  euforia, podekscytowanie, tak jakby jakaś magiczna siła popychała nas do przodu. Można np. przeżywać hwyl gdy jesteśmy w dużym zbiorowisku ludzi. Myślę, że bycie na Woodstocku jest świetnym przykładem dla tego uczucia.

Hwyl na Woodstocku z ekipą z Uniwersytetu SWPS! zdj. Dominik Cudny

Iktsuarpok (język inuicki, czyli eskimoski) – poczucie niepokoju, gdy czekasz na gościa w domu, więc podchodzisz co chwilę do okna, żeby sprawdzić czy już idzie.

Malu (Indonezja) – Znasz to uczucie, gdy nagle w obliczu osoby o wyższym statusie, lub którą darzysz wielkim szacunkiem stajesz się taki mały, maciupeńki? Zaczynasz być skrępowany, zakłopotany, nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie tak, jakbyś chciał. To może być w kontakcie z dyrektorem, Twoim pracodawcą czy rodzicem. W Indonezji malu jest uczuciem wskazanym i uczą go już od najmłodszych lat, bowiem jest wyznacznikiem dobrych manier. U nas jest wręcz odwrotnie, potwornie jest czuć malu, co nie?

Man (j. hindi) – Doskonale znana mi emocja! Obezwładniające uczucie, że musisz coś zmienić – wyjechać z plecakiem, skończyć związek, zacząć pisać. W języku hindi, man określa najgłębsze pragnienie, które ma swoje miejsce na pograniczu serca i głowy. Pisarka Preta Taneji  napisała o man tak: „nikt nie może kwestionować man innego człowieka. Czasami obiekt naszego pragnienia pozostaje niezrozumiały dla rodziny i przyjaciół. Ale jeśli to jest nasz man? To kończy jakąkolwiek dyskusję”. Moje man dokładnie rok temu mówiło, że muszę przeprojektować swoje życie i zmienić pracę. Teraz ciągle męczy mnie o zmianę zamieszkania. Nie wiem kiedy mu się poddam 🙂

Pena ajena (Meksyk) –  wstyd i zażenowanie, jaki sam odczuwasz patrząc na upokorzenie innej osoby. Wiesz, że ten człowiek się ośmiesza i nie zawsze możesz coś z tym zrobić. Ostatnio przeżywałam to bardzo intensywnie patrząc na małpujących uczestników programu Music Quiz w Telewizji Polskiej. Czułam, jakbym żuła cytrynę i wąchała śmierdzące skarpetki jednocześnie, patrząc, jak starają się zdobyć uznanie widzów lub cholera wie kogo.

Tarab (Arabia) – ekscytacja i zachwyt, który jest reakcją na słuchaną muzykę. Chyba nie jeden z nas przeżywa to, słuchając swoich ulubionych kawałków.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Schadenfreude (niemiecki) – radość spowodowana nieszczęściem innych. Aj, czemu nie ma go w polskim słowniku?

Wabi-Sabi (Japonia) – nie mylić z wasabi. Poczucie wzniosłości i zamyślenia nad przemijaniem, gdy oglądasz stare, niedoskonałe przedmioty. Uczucie, które możemy doświadczyć np. w muzeum czy opuszczonym domu.

 

Rozpoznałeś jakąś emocję wśród siebie?  A może znasz uczucie, na które chciałbyś, żeby stworzono nowe słowo? Podziel się w komentarzu!

ZapiszZapisz