Zasugeruj się na śmierć

Relacja ze sobą Relacje z innymi

I żyj długo i szczęśliwie. AMEN

Sugestie i dobre rady. Pomoc i podpowiedzi. Otaczają nas blogi i poradniki o tym, jak dobrze żyć, jak oszczędzać pieniądze, jak uprawiać sport, jak jeść i jak wychowywać dzieci. I chwała Bogu, że mądrzy ludzie piszą i dzielą się swoją wiedzą!

Ale Panie i Panowie, tego jest po prostu za dużo. Jeżeli przestajemy próbować, bo obawiamy się porażki czy straty, to zawsze będziemy żyć według schematów innych ludzi. Nie bez powodu mówi się, że aby wpaść na kreatywny pomysł, warto wyjść na spacer. Chodzi o przewietrzenie umysłu, o ciszę i dopuszczenie umysłu do tworzenia swoich pomysłów.

Nie wiem jak Wy, ale ja się sugeruję wieloma rzeczami, nawet jak bardzo tego nie chcę. Mam w tyle głowy, co sugerowali na youtube przy wyborze roślinek, co podpowiedziała mi koleżanka w pracy, albo moja mama. To naprawdę męczące! I jedynym ratunkiem dla mnie, jest nie zaczytywać się. Nie czytać wszystkiego i wszystkich i nie wpisywać rozpaczliwych zdań w wyszukiwarkę „Jak zrobić…?”, albo „Czy powinno się…?”, zanim sama się nie zastanowię jak bym to zrobiła.

Poza tym zaczęłam to sobie upraszczać i po prostu pytać eksperta, jednej osoby. Nagle okazuje się, że mimo całej wydumanej dyskusji w Internecie, temat może być prosty i elastyczny. Ekspert coś rekomenduje, ale daje większy wybór. Podpowiada, ale nie narzuca. Pani ze szkółki roślin mówi od razu, że z lawendą jest trudno, ale inne roślinki, to zależy jak się przyjmą. Nie ma stresu, trzeba sprawdzić. Nie słyszysz „absolutnie najlepszy i jedyny jest…!” albo „O matko, nigdy nie używaj …!” – czyli nie ma radykalizmu, który krąży po necie.

Poza tym jeżdżę po Polsce spontanicznie i nie wiem dokąd dojadę – jeżeli spodoba mi się uliczka, lasek, pensjonacik, tam się zatrzymuję. Nigdy nie trafiłabym do miejsc, które udało mi się zobaczyć i nie poznałabym tak ciekawych ludzi!

I nagle okazuje się, że mogę sobie realizować swoje chcenia i nie muszę zasięgać opinii 30 osób na forum.

Wsłuchaj się w to, co mówią ludzie w wywiadach, w nagraniach, artykułach. Ludzie, którzy doszli do swojego celu, bardzo często podkreślają takie zdanie: „u mnie działa” (i nie ma to nic wspólnego z powiedzeniami programistów).

U MNIE.

NIE: na pewno zadziała u Ciebie.

Częściej : „mogę powiedzieć, co u mnie zadziałało, ale to nie oznacza wcale, że zadziała u innych”, albo „pamiętajcie, dla każdego inna metoda będzie skuteczna”.

Dotyczy to zarówno diety, jak i drogi do sukcesu, pomysłu na biznes, uprawiania sportu, czy pielęgnacji twarzy.

Wystarczy zacząć czytać forum danego tematu i po 5 minutach jesteś już pewny, że NIC nie wiesz! Nic kompletnie. Ani jak sobie pomóc, ani jak sobie zaszkodzić. Kaplica, koniec.

Trzeba postawić na własny rozsądek, na swoją intuicję. Testować i poeksperymentować. Pewnie, że możesz skończyć fiaskiem, ale to będzie Twoje fiasko. I do nikogo nie będziesz musiał mieć pretensji. A jeżeli już zobaczysz, że Twoje metody nie działają, pomysły na rozwiązanie problemu, przeczytaj coś. Zasugeruj się, a potem zaufaj i wypróbuj. Nie staraj się znaleźć dziesięciu metod, zacznij od jednej. I na koniec – lepiej rozmawiać z lekarzami niż z wujkiem Googlem.

A Ty, w jakich tematach zasięgasz rady?

You Might Also Like